16 maja 2012

zostałam oTAGowana...

...przez Soulmate z blogu "Nie orlim piórem Pottera pisano". I, chociaż zazwyczaj w takich zabawach udziału nie biorę - dziś przekornie, w impulsie działając, dałam się namówić. W tym braku czasu i snu, zabieganiu, natłoku spraw do załatwienia, nieskończonych tekstów, majowym chłodzie, wśród kurzu zalegającego na półkach i nadmiernie przerośniętego trawnika koło domu  - postanowiłam zajrzeć do blogosfery, gdzie, jak pewnie zauważyliście, ostatnio bardzo mnie mało. Fakt, że zazwyczaj publikuję dwie recenzje na miesiąc, lecz teraz nie znajduję czasu nawet na odwiedziny u Was. Nie ukrywam, że bardzo mi tego brakuje, ale na razie nie panikuję i czekam, aż nadam mojemu życiu właściwy, zupełnie dla mnie inny mnie rytm. Nowa praca, egzaminy w szkole, budowa domu, trawniki rosnące w zawrotnym tempie i jeszcze okres lęgowy u moich pierzastych - to chyba dobre usprawiedliwienie?

Tymczasem przechodzę do zabawy: 

1. Co aktualnie czytasz?
"Cierpliwość wobec Boga" Tomasa Halika. Mam nadzieję, że uda mi się ją zrecenzować. Mam problem nadmiaru - nie umiej objąć wielości jej pozytywów, wartości, znaczeń, wewnętrznej rewolucji, do której doprowadziła. Niesamowity autor, zupełnie przewartościowujący moje spojrzenie na wiarę.

2. Ile książek czeka na Ciebie w stosie recenzyjnym/własnym? Której z nich nie możesz się doczekać?
Nie jestem masochistką, żebym odpowiadała na tak okrutne pytania ;-) Wystarczy, że każdego wieczoru patrzę na moją biblioteczkę i tęsknię do czasów, gdy oczy nie zamykały mi się na stojąco... Na szczęście stosów recenzyjnych nie mam, tylko własne.

3. Czy słuchasz muzyki podczas czytania?
Lepiej nie łączyć wielkich namiętności.

4. Co dało Ci blogowanie?
Temat-rzeka. W skrócie: 1) Wspaniałe znajomości, 2) Wspaniałe wrażenia czytelnicze (zupełnie inaczej czyta się książki ze świadomością, że chcę o nich potem napisać!), 3) Możliwość doskonalenia warsztatu pisarskiego, 4) Wiarę w siebie.

5. Piszesz własne teksty do szuflady?
Nie. Piszę w daleki świat, tutaj. Ostatnio także rzadziej. Życie jest za krótkie na szuflady. Jeśli coś kochasz, pokaż to innym. Jeśli coś jest dla Ciebie ważne, wiele dla Ciebie znaczy - ujawnij to. Nawet, jeśli dla świata znaczy to niewiele.

6. Czy stosujesz jakieś umilacze w trakcie czytania? Przekąski, drinki? :D
Niestety*. Przekąski, kawę/herbatę najczęściej. Drinków nie pijam, nie lubię.

7. Uprawiasz jakiś sport lub jesteś kibicem jakiegoś sportowca/drużyny?
(Niestety) nie. Ale jestem przodownikiem w koszeniu trawników, a ogród mam bardzo duży. Więc swoją wiosenno-letnią kondycję zawdzięczam kosiarce. 

8. Czy zmuszasz innych z otoczenia do czytania? ^^
Nie, to chyba nie ma sensu. Tak jak nie ma dla mnie sensu, kiedy ktoś mnie zmusza do czegoś, czego nie lubię. Jeśli w moim otoczeniu jest ktoś, kto lubi czytać, to mogę odbyć z nim miłą rozmowę, w której zachęcę go do przeczytania tego a tego. A on mnie pewnie też :)

9. Co robisz podczas dłuższej podróży autobusem/pociągiem/samolotem/łodzią/rakietą?
Zanim mój błędnik nie zwariuje - czytam. Ale chyba częściej - słucham. Staram się nie rozstawać z moją mp3-ką w takich sytuacjach. 

10. Czy lubisz ekranizacje i ich wyczekujesz? Czy raczej podchodzisz do nich sceptycznie?
Nie mam wyraźnego stanowiska w tej kwestii. Zazwyczaj przedkładam książki nad filmy, ale przecież są ekranizacje i genialne, i słabe. Czasami jest tak, że to z ekranizacji dowiaduję się o istnieniu danej książki i chcę ją potem przeczytać. Ale ogólnie ostatnimi czasy rzadko zdarza mi się oglądać cokolwiek.

11. Czy bardzo dobijają Cię tego typu zabawy, i na ile w skali 1-10 chcesz mnie zabić? :)
Wcale nie dobijają. Są świetną okazją do lepszego poznania innych. Jeśli nie chcę wziąć udziału, po prostu go nie biorę, żadnego przymusu tu nie ma. Dlatego nie musisz się obawiać, nie mam wobec Ciebie złych zamiarów, raczej bardzo Ci dziękuję za to, że mogłam się na moment oderwać od wszystkiego innego i zawitać do blogosfery. Jednak nie wymyślam i nie typuję innych, bo zaraz wracam do owego wszystkiego innego.

Serdecznie Was pozdrawiam!

*"Niestety" tyczy się przekąsek. Dużo czytania = dużo przekąsek. Dużo przekąsek = duża... wiadomo co.

21 komentarzy:

  1. Olu, nowa praca? Mogę zapytać jaka?
    Doskonale Cię rozumiem. Ja także cierpię na chroniczny brak czasu i rzadziej zaglądam do blogosfery. :-( Ale w tym natłoku okoliczności na czymś trzeba się skupić, coś wybrać, z czegoś rezygnować. Nie da się inaczej.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, oczywiście - udało mi się zaczepić w gminie, na razie pracuję na sekretariacie. To coś zupełnie dla mnie nowego i nie ma dnia, żeby coś mnie nie zaskakiwało.

      Blogosfery bardzo mi brakuje. Jest dokładnie tak, jak piszesz - trzeba wybierać. Gdybym nie musiała spać, wyrabiałabym się ze wszystkim.

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. 4. Co dało Ci blogowanie?
    Temat-rzeka. W skrócie: 1) Wspaniałe znajomości, 2) Wspaniałe wrażenia czytelnicze (zupełnie inaczej czyta się książki ze świadomością, że chcę o nich potem napisać!), 3) Możliwość doskonalenia warsztatu pisarskiego, 4) Wiarę w siebie. - gdybym miała odpowiedzieć na to pytanie to zrobiłabym to chyba identycznie jak Ty. :) Sama nie sądziłam, że blogowanie to takie dobro. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, ta świadomość, że poznałam ludzi, którzy mają podobne odczucia, upodobania i wrażliwość do moich - jest dla mnie zawsze budująca, co nie znaczy, że nie jest dobrze wejść w konstruktywną polemikę ;)

      Dzięki za odwiedziny :)
      Uściski dla Ciebie;*

      Usuń
  3. Tak, tak - wiadomo co duże :D Dlatego również przy czytaniu, pochłaniam tylko literki :D

    Dziękuję za odpowiedzi :) Trawnik piękny, to serducho - brak słów! Ja raczej w wakacje bawię się w szalonego kosiarza maltretując moją spalinówkę, wszystko więc rozumiem :D A z podróżami mam tak samo, dopóki nie odczuwam "dyskomfortu" to jeszcze można trochę poczytać, a później tylko umieranie z muzyką w tle :D

    Czekam na recenzję Halika, skoro to taka mocna książka :) Czytaj i pisz tymczasem, a ja już nie zawracam gitary!

    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soulmate, jeszcze raz dzięki za zaproszenie. Wiem, że to typowanie jest zawsze pewnym przypadkiem chwili, idealnie trafiłaś w mój nastrój :)

      Cieszę się, że mnie rozumiesz w powyższych sprawach :)
      Serducho pielęgnuję i obkaszam regularnie. Koszenie to ciężka praca, ale lubię to poczucie porządkowania rzeczywistości dookoła.

      Halika męczę już od miesiąca ("męczę" - z braku czasu oczywiście), ale mam nadzieję, że uda mi się go zrecenzować.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Spoko, brak czasu to teraz choroba. Ja sama po prostu nie ogarniam... Podziwiam wszystkie zorganizowane osoby :)

      Usuń
    3. :-)

      Staram się być dobrze zorganizowana i powiem Ci, że odkąd mam normowany czas pracy - jestem zorganizowana dużo lepiej. Tylko napiętrzyło mi się teraz wiele rzeczy, które muszę przedłożyć nad blog - na przykład egzaminy.

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Miło dowiedzieć się o tobie czegoś nowego. I nie martw się, my czekamy na ciebie cierpliwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to poczucie, że ktoś rozumie i czeka - jest dla mnie bardzo ważne. Dziękuję Ci ;*

      Usuń
  5. Miło czytać, że nie piszesz do szuflady, ale dzielisz się swoimi tekstami tu na blogu. Czekam na recenzję "Cierpliwości wobec Boga", pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Jakubie i zapraszam także na drugi blog :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. mój stosunek do ekranizacji jest na ogół obojętny, ale jeśli reżyser psuje lubianą przeze mnie historie, to zawsze się wściekam i wyłączam w połowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię tak samo. A niestety sporo jest takich ekranizacji.

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  7. ciekawe odpowiedzi na interesujące pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      cieszę się. Pytania rzeczywiście były fajne, a na takie dobrze się odpowiada.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Najważniejsze, abyś w tym całym zabieganiu znalazła trochę czasu dla siebie- czego Ci bardzo życzę :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Piegusko, miło mi, że tutaj zaglądasz i że o mnie myślisz!

    W sumie to udaje mi się coraz bardziej ogarniać swoje życie :), jak tylko przeżyje egzaminy (18, 19 czerwca) to zabieram się za moje książkowe, recenzyjne zaległości! :)

    Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na tą Twoją recenzję "Cierpliwości wobec Boga", bo muszę przyznać, że samym tym wspomnieniem o niej tutaj, zachęciłaś mnie do niej. Nie słyszałam wcześniej, a teraz wydaje mi się, że powinnam przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chciałabym ogarnąć tę książkę. To trudne, przerasta mnie, czuję, że ją spłycę. Źle robi także zbyt długa przerwa między zakończeniem czytania a pisaniem recenzji. A długa ta przerwa wyjątkowo.

      Ale spróbuję.
      Dzięki :)
      :*

      Usuń
  11. Witam ! Z tej strony biedronka z bloga http://biedronka-inmysecretlife.blogspot.com/ . Jesteś obserwatorką mojego bloga, który jakiś czas temu został zawieszony w związku z włamaniami. Najprawdopodobniej nie uda mi się odzyskać do niego dostępu. Zakładam, więc nowego bloga, który ruszy niebawem i przesyłam adres http://anjani-oldideas.blogspot.com/ .
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że uda mi się rozpocząć wszystko od nowa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą wypowiedź, za czas poświęcony na lekturę, za nasze wirtualne spotkanie! Komentarze są moderowane - mogą pojawić się z opóźnieniem.
*
Nie publikuję: SPAMU, wypowiedzi obraźliwych, wulgarnych, sprzecznych z zasadami netykiety. Z powodu nadmiaru SPAM-u wyłączam możliwość komentarzy anonimowych.